Afera pulpitowa, czyli „ikonki mi się bałaganią”


W ostatnim czasie nastąpiło spore zamieszanie w światku Windowsa 10…
Epicentrum owego bałaganu były (a dla niektórych zapewne nadal są) ikonki pulpitu. W skrócie opisując, nagle i w sposób niezrozumiały ikony pulpitu przestały pamiętać swoje miejsce na desktopie i po każdym restarcie urządzenia bądź choćby odświeżeniu pulpitu uparcie wracają (wracały) do pozycji „lewej ustalonej” – czyli domyślnej dla pulpitu defultowego.
Sam osobiście miałem (nie)przyjemność zmagać się z ową fanaberią systemową co zmusiło moje wrodzone lenistwo do zaprzestania folgowania sobie jakiejkolwiek abnegacji i poszukania rozwiązania. Przy mojej ilości ikonek na pulpicie i wysiłku włożonego w ich „logiczne” poukładanie, każdy dysonans tego układu był odbierany jako przysłowiowa szpilka w d… ekhem… znaczy… pośladku. A że ja zwierzęciem gruboskórnym z natury nie jestem więc… to poniekąd bolało.
W tym miejscu pominę kilkakrotne i totalne popsucie systemu według porad „internetowych specjalistów d/s wszelakich”. Szerokim łukiem ominę również, jakże popularne w internetach, porady tyczące się systemów niższych niż Windows 10 oraz wszelakie, znane sobie z kilkunastoletniego doświadczenia windowsowe triki i tipsy… Psu na budę one… Na nic zdały się również „konsultacje społeczne” prowadzone na fejsbukowych grupach geek-owskich. Moja desperacja doszła już do punktu kulminacyjnego i gotowy byłem – wzorem Pierwszego Gangstera RP, „Siary” Siarzewskiego – płacić jak za Prezydenta komuś z rozwiązaniem owego problemu.
Już upraszczając „boje moje” w tym temacie…
Najpierw podejrzewałem mikrosoftowe apdejty – że coś popsuły w sytstemie (co nie jest jakimś ewenementem) – tym bardziej, że z awarią zgrały się praktycznie co do dnia…
Wszelako problem leżał gdzieś indziej – owszem, apdejty systemu grały tutaj pewną role, jednak nie pierwszoplanową…
Za radą pewnego „żartownisia” z fejsowej grupy udałem się do microsoftowego supportu, który „w pierwszych linkach” przekierował mnie do tzw. Microsoft Community – takiej pseudo-pomocy tworzonej głównie przez userów dotkniętych awariami przeróżnymi. Niby to microsoftowy support ma rozwiązywać problemy, ale przeglądając umieszczone tam wątki można dojść do wniosku, że to tylko użytkownicy rozwiązują sobie wzajemnie przypadłości trapiące ich systemy.

Tak też było i tym razem. Problem zapodał user i userzy sami go rozwiązali.

Otóż… Sprawcą całego zamieszania okazał się produkt firmy ESET – na pewno NOD32 Antyvirus… czy inne produkty też? Nie wiem, nie posiadam. Jednak domyślam się, że inne również. Z posiadanych informacji wynika, że ESET już jakiś czas temu wydał oświadczenie w tej sprawie i wszyscy oczekują „jakiejś”poprawki dla tego problemu.

Autorem jedynego jak dotąd i działającego rozwiązania jest Heisenbeerg, który owo rozwiązanie umieścił na microsoftowym community. Ja to rozwiązanie pozwolę sobie przytoczyć, rozwinąć i zilustrować (czasami były problemy ze stosowaniem zmiany uprawnień)…

====================================

Na samym początku rodukt ESETa należy odinstalować i ponownie uruchomić komputer. Jeśli będziemy mieli odrobinę szczęścia samo to uwolni nas od problemu. Jednak jeśli nie…

  • Uruchamiamy edytor rejestru (np. poprzez Windows+R i wpisanie regedit)
  • W rejestrze znajdujemy klucz:

    HKEY_CLASSES_ROOT\Wow6432Node\CLSID\{42aedc87-2188-41fd-b9a3-0c966feabec1}\InProcServer32\

  • Klikamy prawym przyciskiem myszy na InProcServers32 i wybieramy Uprawnienia…

  • Zaawaansowane

  • Zmień (przy pozycji Właściciel)…

  • Zaawansowane

  • Znajdź teraz

  • Wyszukaj grupę Administratorzy, zaznacz ją i kliknij OK

  • Teraz jeszcze dwa razy wciskamy OK cofając się do pierwszego okna w którym, dla grupy Administratorzy, zaznaczmy ptaka przy Pełna kontrola



  • OK zamknie nam okienko i wrócimy do edytora rejestru.
  • Teraz zwracamy uwagę na prawy panel i szukamy stringu o nazwie (Domyślna) – „prawoklikujemy” i z menu wybieramy Modyfikuj (możemy również dwukrotnie kliknąć na wartości – da to ten sam efekt)…

  • W polu Dane wartości zmieniamy ciąg:

    %SystemRoot%\SysWow64\shell32.dll na %SystemRoot%\system32\windows.storage.dll




    Klikamy OK i całą powyższą procedurę stosujemy również do klucza:

    HKEY_CLASSES_ROOT\CLSID\{42aedc87-2188-41fd-b9a3-0c966feabec1}\InProcServer32\

  • Zamykamy edytor rejestru i uruchamiamy ponownie komputer. Problem najprawdopodobniej został rozwiązany.