Znajdź mój telefon (jeśli dasz radę)

– No patrz… cholera, fon mi gdzieś wsiąkł. Ciekawe gdzie ja go posiałem…
– A co miałeś?
– Zaje* melanż miałem. Aaaa… o fona pytasz. Ano lumkę taką z WP miałem.
– No to sprawa prosta. Wejdź na swój profil mikrosoftowy i użyj „Znajdź mój telefon”.
– Yyyyy… A co to?

 

No właśnie. Co to takiego jest, to Znajdź mój telefon.
Ona funkcja, jak sama nazwa wskazuje, ma pomóc w zlokalizowaniu swojej zagubionej bądź skradzionej słuchawki. Z zasady ten ficzer wydaje się niepomiernie przydatny bo służy temu czemu służy, jednak ja mam w stosunku do niego mocno ambiwalentne odczucia… Ale o tym za chwil kilka – teraz odrobina technicznego bełkotu, znaczy opisu.

Na początku wspomnieć należy, że nie tylko Microsoft daje nam luksus (choć moim zdaniem wątpliwy nieco ten luksus) namierzenia utraconej słuchawki. Podobnymi funkcjami już od dawna dysponują iPhony (Znajdź mój iPhone) a od nieco ponad roku również i słuchawki z Androidem umieją pokazać gdzie się obecnie szlajają (Menedżer urządzeń Android). Wszystkie te rozwiązania dysponują podobnymi możliwościami i działają na podobnej zasadzie. O zasadach (i kwasach) działania popiszemy później.

Wracając do naszej zapodzianej Lumii…

Dostęp do owej funkcji możemy uzyskać poprzez internetową stronę: http://www.windowsphone.com/pl-pl na której wystarczy się zalogować za pomocą swojego identyfikatora @live i z menu wybrać opcję dostępu do tego gadżetu:

01

To, co ukaże się naszym oczom powinno wyglądać mniej-więcej tak (chodzi o zasadę, szczegóły na bank będą inne – szczególnie lokalizacja):

02

Jak widać, dużo tutaj nie ma. Na dobrą sprawę najważniejsza jest tutaj mapa z potencjalną lokalizacją naszego smartfona oraz trzy opcje nad mapą po prawej stronie:

– Opcja: Włącz dzwonek
Nie robi nic innego jak tylko włącza dzwonek – czyli fon przez kilka minut wyje jak opętany dzwonkiem rozkręconym na cały regulator. Bardzo przydatne jeśli chcemy namierzyć telefon, który „powinien przecież gdzieś tutaj być” lub jeśli chcemy zatruć życie potencjalnemu „znalazcy”.
W tym przypadku nie ma znaczenia czy fon jest wyciszony bądź czy ma właczoną tylko wibrację – dzwonek jedzie po całości.

– Opcja: Zablokuj
Pozwala zablokować słuchawkę uniemożliwiając tym sposobem jej używanie. Można tutaj również napisać krótki mesydż mówiący np. o sposobie kontaktu z Tobą w przypadku odnalezienia słuchawki bądź może zawierać kilka „ciepłych słów” do znalazcy z gatunku tych uczciwych inaczej.
Jedno co trzeba bezwzględnie wiedzieć: telefon musi mieć ustawione hasło – bez niego nie da się odblokować słuchawki – jeśli już z powrotem trafi w nasze łapki (o ile w ogóle).

– Opcja: Wymaż
Wymazuje wszystkie prywatne dane z telefonu.

Mapy raczej tłumaczyć nie trzeba – pokazuje ona ostatnią posiadaną lokalizację słuchawki.

 

– A widzisz, tego nie wiedziałem. Ale, qrka, nic nie mam na mapie… A nie, sorki, jest!! Tylko co mój fon robi pod Wrocławiem? Ja tam byłem tydzień temu. Wtedy jak wiesz… co do Cześka na grilla pojechaliśmy.”
– Pewnie GPS miałeś wtedy włączony…
– No a jak? Cza było jakoś dojechać przecież.
– A później?
– A później to był grill i mało pamiętam.
– Ale GPS. Później go włączałeś?
– No a po co? Z powrotem Roman jechał a on drogę zna…
–  :facepalm:

 

No i słowo się rzekło – kobyłka u płota (to znowu pisarz Sofronow, ale wspominać nie muszę bo wszyscy chyba wią). Pora na słów kilka o zasadzie działania tego cuda.

Wydawać by się mogło, że zlokalizowanie telefonu to jak wysikać dziurkę w śniegu. Pyk-cyk-kłap i mamy. A nie, nie, nie… Nie ma tak lekko. No tutaj rozczaruję 😀
Owszem, zasada jest prosta, ale by ona zadziałała musi być spełnione kilka zasadniczych warunków. ZA-SA-DNI-CZYCH

Po pierwsze
W telefonie MUSZĄ być włączone usługi lokalizacyjne (Ustawienia -> lokalizacja). I to nie „raz w tygodniu” a wręcz w permanencji… znaczy, cały czas. Jeśli chcemy mieć w miarę aktualne informacje o lokalizacji urządzenia to inaczej się nie da – GPS musi działać.
Taaaaa… wiem, że sposobów na lokalizowanie urządzeń mobilnych jest kilka – to wie każdy, nawet średnio rozgarnięty użytkownik mobilka. Jednak nawet na stronach Nokii wspominających o funkcji „Znajdź…” stoi jak byk (czy wół), że bez włączonych usług lokalizacyjnych to możemy sobie wrócić do ery sznurka, kołków i taśmy mierniczej. Ot co.

Po drugie
W telefonie musi być NASZA karta SIM – NASZA a nie jakaś-tam.
Wymagają tego trzy opisane wcześniej opcje. Polecenie wykonania którejkolwiek z nich wysyłane jest za pomocą wiadomości push (taka forma sesemesa) na NASZ numer telefoniczny (podany w profilu). Dodam też, że żądanie lokalizacji telefonu również jest realizowane za pomocą wiadomości push. Aha !

Dlaczego piszę o tym z taką pewnością i wbrew opinii lepszych ode mnie specjalistów? Ano z czystej praktyki.
Ogromną ilość razy próbowałem namierzać inne moje smartfony z WP za pomocą „Znajdź mój telefon” – jeśli oba powyższe warunki nie były jednocześnie spełnione to zlokalizowanie fona można było sobie o kant ekhem… potłuc. Ot, cała tajemnica.

Po trzecie
W telefonie MUSI być aktywna opcja umożliwiająca zdalny dostęp do pewnych funkcji smartfona. Nazywa się ona dokładnie tak samo jak jej PC-towy odpowiednik (Ustawienia -> znajdź mój telefon):

03

Tutaj mamy do zaptaszenia dwie opcje:

Zawsze używaj powiadomień „push” (zamiast SMS-ów) do wysyłania poleceń i aplikacji do telefonu
Żeby funkcja „Znajdź mój telefon” w ogóle mogła coś z siebie dać ta opcja musi być zaptaszona.
Wbrew temu co jest napisane, wyłączenie tej opcji nie powoduje przysłania żadnego SMSa zamiast wiadomości push

Zapisuj lokalizację mojego telefonu okresowo i przed wyczerpaniem się baterii
Pozwala ona na okresowe zapisywanie lokalizacji telefonu. Będzie ona dostępna (lokalizacja oczywiście) nawet wtedy, gdy smartfon będzie nieaktywny (wyłączony). Oczywiście w takim przypadku będzie to ostatnia zapisana pozycja co może nijak się mieć do pozycji aktualnej – ale to już zawsze coś.

 

– Ale przynajmniej te push’e masz włączone. Dobre i to.
– Nooo… bo mi powiedzieli, że bez tego sklep nie działa. A to znaczy, że mogę coś wysłać do telefonu?
– Możesz.
– Yhyyyyyy… To git!! To w takim razie nie dam frędzlowi satysfakcji i popsuję telefon. Ha!! Zablokuję i wymażę !! Pyk! I pyyyk! Co tam? A… żeby mu mesydża wpisać. No to piszemy… Ty ****** teraz masz. Już się fonem nie pobawisz. I poooooszło.
– Miejmy nadzieję, że zadziałało.
– To może mu jeszcze dołożę do pieca i włączę dzwonek. Buahahahaha… I poooooszło…
>Drrrrrrrrrrrrrrryń… Drrrrrrrrrrrrrryń… Drrrrr…<
– Co to tak warczy? Moja komóra!! Gdzie? Qrna, pod poduszką była!! Jakie jest hasło do tej blokady?! Mamooooo!!”
:facepalm:

I na tym można by było właściwie tą historię zakończyć.

Jednak pokuszę się o kilka słów własnych refleksji – miał być Harlequin to będzie 🙂
Na początku wspominałem o swoich ambiwalentnych odczuciach co do pożytku jaki przynosi ta funkcja. Jeśli ktoś w miarę uważnie czytał tekst to zapewne sam doszedł do wniosku, że zaniedbanie bądź pominięcie któregoś z członków „wielkiej trójcy” warunków sprowadzi efektywność tej funkcji praktycznie do zera.
Dodać należy również, że funkcja ta doskonale sprawdza się jedynie kilka chwil po zagubieniu czy kradzieży telefonu. Bowiem, jeśli dojdzie już do wyłączenia telefonu (złodziej wie co zrobić by fona nie można było namierzyć za szybko), bądź rozładowania się baterii – naprawdę ciężko jest zlokalizować urządzenie (o ile w ogóle jest to możliwe).

Na koniec jeden mały cytacik z gógla:

Jeśli uważasz, że urządzenie zostało skradzione, zgłoś to policji. Nie próbuj go samodzielnie odzyskać.

Pozdrawiam.

Reklamy

4 comments

  1. dromader

    Dlaczego nie podłączysz discusa w końcu? Co do art. To warto dodać ze juz wkrótce MS doda nowa funkcjonalność do ww. Rozwiązanie będzie podobne do tego z jablko gejfonow. Bedzie mozna zdalnie zablokować telefon i nawet hardreset nie wyczyści blokady, bez podania hasła. Telefon nie będzie nadawał sie do użytku zablokowany na poziomie sprzętowym. Kiedy nie wiadomo, wg mnie będzie to sam koniec tego roku lub początek przyszłego, bedzie to uaktualnienie firmware.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s