Coś nie poszło, czyli microsoftowa wpadka z WPD

Taki szybki nius…

Ot, kolejna wpadka apdejtowa w wykonaniu Microsoftu…
Dzisiaj (przynajmniej u mnie) pokazała się – gotowa do zainstalowania – aktualizacja o nazwie:

Microsoft – WPD – 2/22/2016 12:00:00 AM – 5.2.5326.4762

Tak, to nie jest pomyłka z tą datą. Tam naprawdę jest rok 2016. 🙂
Ze swojej natury jest to, a właściwie – miała być, aktualizacja sterowników dla urządzeń mobilnych (Windows Portable Device).
Problem tylko w tym, że ona zamiast poprawiać – całkowicie psuje sterowniki MTP dla urządzeń mobilnych.
Po zainstalowaniu owej poprawki urządzenie (np. smartfon) nie będzie dostępne z poziomu eksploratora Windows a Menedżer Urządzeń będzie twierdził, że system posiada błędne wpisy na temat tego urządzenia i go nie zainicjuje – nie bo nie.
Czytaj dalej

Jumper EZpad 5SE… Chińczyk, ale z niespodziankami.

 Jestem gadżeciarzem… i nigdy tego nie kryłem.
Uważam, że owo stwierdzenie należy przyjąć jako wartość dodaną do tego materiału tłumaczącą niektóre moje decyzje.
Jednak moje „gadżeciarstwo” ma – a przynajmniej ja sobie tak to tłumaczę – pewne przesłanki funkcjonalno-użyteczne. 😉

Jakby tego nie rozpatrywać, to tablet z Windowsem 10-tym (takim pełnym, PC-towym) jest urządzeniem z dużym potencjałem funkcjonalnym – dużo większym niż jego mobilna wersja. Tłumaczyć różnic pomiędzy „telefonicznym” Windowsem mobilnym (W10M) a jego wersją „komputerową” (W10) nawet nie mam zamiaru. To tak, jakby próbować przekonywać do różnic pomiędzy skuterem a samochodem. W sumie niby oba służą do przemieszczania się, ale…

Dotąd używałem tabletu Colorovo 10.1 (3G) i sam ON – @budniu – może poświadczyć o użyteczności tego (takiego) urządzenia.

Jednak…
W życiu każdego faceta nadchodzi chwila kiedy musi pożegnać się ze swoimi zabawkami. Tak więc i dla mnie „nadejszła wiekopomna chwiła” kiedy cza było wspomóc dziecko w robieniu notatek na studiach.
Generalnie sprawę bym zlekceważył, gdyby nie stwierdzenie dziecka, że (cytat z natury) „ten tablet z Androidem to się w ogóle na [*%!#] nadaje” … Gwoli rozjaśnienia – mowa była o starawym, samsungowym tablecie Galaxy Tab 10.1 (pierwsza edycja tabletów serii Galaxy).
No i pozamiatane – wydzierżawiłem „Colorowca” z poczuciem spełniania uczynku na miarę zbawiania świata. 😉
No taaaa…
Ale tym samym JA pozostałem bez sprzętu zastępującego laptopa podczas moich „poza-domowych” wojaży… 🙂
Sytuacja, poniekąd, nie do przyjęcia!

Teraz gwoli wyjaśnienia co do dalszych wywodów.
Oczywiście – nie należy się spodziewać żadnych benchmarków jak to zazwyczaj u mnie. Najzwyczajniej brzydzę się procederem robienia userów w bambuko (bo inaczej tego określić nie można) jakimiś „cyferkami” jakichś śmiesznych testów syntetycznych nie mających nic wspólnego ze stanem faktycznym.
Sam opis, zdjęcia, sporo chaosu i historyjek najczęściej nie związanych z tematem. To będzie – jak to zazwyczaj u mnie. 🙂

Czytaj dalej

Zamienił stryjek… 1520 na 950XL DS

Oto i „nadejszła wiekopomna chwiła”…
Dosyć długo zastanawiałem się nad tą zamianą. Moja Lumia 1520 co prawda sprawowała się właściwie bez zarzutu jednak powolutku zaczęła dobiegać momentu, w którym jej status będzie można określić jako „dinozaur” (poza tym nadchodziła „gwiazdka” i takie tam – pominę). Ponadto była ona jedynym ostańcem z Lumii drugiej generacji, który oficjalnie otrzymywał aktualizację do Red Stone 2. Znając Microsoft można się było spodziewać, że taki stan nie będzie trwał wiecznie. Co gorsza oficjalne aktualizacje mogą się zakończyć z dnia na dzień powiększając grono urządzeń bez wsparcia o model 1520. To wszystko trzeba było wziąć pod uwagę.
W „dużych ekranach”, nie mniejszych niż 5″ (bo tylko takie wchodzą u mnie w rachubę) specjalnego wyboru nie miałem… 535, 640XL, 650, 930, 950, 950XL… coś jeszcze? Aha… muszę dodać, że interesowały mnie tylko nowe i nieużywane egzemplarze.
Czytaj dalej

Micro USB Hub + hybryda 3G = Niekoniecznie pomocny gadżet.

Taka to już „nowa, świecka tradycja”, że każdy nabyty gadżet opisuję „u Budnia”.
Tak będzie i teraz. Tym bardziej, że gadżet został nabyty z myślą o „urządzeniu z Windowsem”.
Jednak nie będzie tylko o stricte „gadżecie”. Przy tej okazji popiszę trochę o bezmyślności, braku wyobraźni i ergonomii. O ile dwa pierwsze są jasne, to jak się do tego ma trzecie? Ano zaraz się pokaże.
Tekst może nie do końca będzie dotyczył technikaliów – choć to też. Będzie to raczej autoironia mająca u podstaw pewne zagadnienia chińsko-techniczne. 🙂

Jako posiadaczowi hybrydy Colorovo (2w1, tablet + klawiatura) zaopatrzonej w tylko jedno złącze USB – i to w formacie micro – mocno doskwierał mi brak możliwości jednoczesnego używania kilku (choćby dwóch) zewnętrznych urządzeń USB. Ale takich pełno-formatowych urządzeń USB. Może tutaj zaistnieć pytanie: po co… w jakim celu kilku?
Jak tak patrzę z perspektywy tych kilku dni, to faktycznie – pytanie jest całkowicie sensowne i zasadne.
Dlaczego…

Czytaj dalej

OneDrive na karcie SD? Teraz już tak.

Informacja będzie krótka (jak na moje pisanie) acz jak mniemam, ważna dla wielu użytkowników urządzeń mobilnych.

Jak zdążyłem zauważyć, nie każdy „łapie” sens tego przekazu twierdząc, że „można było od zawsze„. Tak więc, na samym początku sprecyzuję. Sprawa dotyczy tylko:
TABLETÓW,
HYBRYD (2w1, tablet + klawiatura) bez wbudowanego dodatkowego dysku twardego,
TV STICK’ów – przenośnych dongli podłączanych do TV lub monitora przez HDMI.

Tym samym, nie dotyczy to PC-tów, laptopów, notebooków, netbooków oraz urządzeń mobilnych z wbudowanym, dodatkowym dyskiem twardym. Mam nadzieję, że mamy już całkowitą jasność o czym rozmawiamy.

Czytaj dalej